//////

Porady jak rzucić

Zatrucia pokarmowe najczęściej dopadają nas latem

Prawdopodobnie każdy z nas przynajmniej raz w życiu doznał dolegliwości związanych z zatruciem pokarmowym, niestrawnością. Przyczyny takich zatruć mogą być różne, ale najczęściej dochodzi do nich latem, gdy drobnoustroje mają najlepsze warunki do rozwoju. Brudne ręce, nie umyte warzywa i owoce, nieświeże wędliny czy mięso, że o rybach nie wspomnieć. Czasem zupełnie przypadkiem możemy kupić przeterminowany produkt spożywczy – wszystko to może być przyczyną czasem nawet bardzo poważnych zatruć pokarmowych. Zatrucia spowodowane są toksynami wydzielanymi przez bakterie. Nudności, wymioty, bóle głowy i brzucha, czasem gorączka – to typowe objawy dla tego typu dolegliwości. Na szczęście, zazwyczaj można się obejść bez pomocy lekarskiej, a po kilku dniach wszystko wraca do normy. O wiele gorsze są zatrucia spowodowane jadem kiełbasianym, który powstaje głównie w zamkniętych opakowaniach, np. wekach, gdzie wytwarza się w środowisku beztlenowym. Takie zatrucie najczęściej wymaga leczenia szpitalnego. Najcięższe są zatrucia salmonellą, której źródłem mogą być jajka i niedogotowany lub niedopieczony drób. A ponieważ jajka są składnikiem wielu potraw i deserów – w tym bardzo pożądanych w lecie lodów, trzeba bardzo uważać, gdzie je kupować, albo jak je przechowywać w domu, aby były bezpieczne.

Przekąski. Jeść czy nie?

Na przestrzeni ostatnich lat nasz tryb życia zmienił się diametralnie. Żyjemy w ciągłym biegu, nierzadko narażeni jesteśmy na stres, mamy zdecydowanie więcej obowiązków i tym samym mniej czasu. W konsekwencji zamiast zjeść 5 mniejszych, pełnowartościowych posiłków, z reguły jemy jeden porządny, a w międzyczasie stosujemy „zapychacze”. Tu drożdżówka z serem, tam fast – food czy inny czekoladowy batonik. A potem dziwimy się, że waga nie tylko nie spada w dół, a najczęściej niebezpiecznie idzie w górę. Co w takim razie powinniśmy zrobić? Na pewno nie należy rezygnować z przekąsek – jeśli nie zjemy nic, poziom cukru we krwi spadnie, co wpłynie na efektywność naszej pracy, samopoczucie i może spowodować brak koncentracji. Do tego, kiedy w końcu zasiądziemy do wymarzonego i wyczekanego posiłku, zjemy zdecydowanie więcej niż powinniśmy. Przekąski są więc bardzo ważne, ale musimy zajadać się nimi z głową. Najlepsze są orzechy, suszona żurawina, pestki: dyni, słonecznika etc. Są one trawione dość długo, więc dłużej będziemy syci. Należy jednocześnie pamiętać, że zawierają one naprawdę mnóstwo kalorii, więc nie możemy przesadzać z ilością – garść będzie idealną porcją. Innym wariantem są surowe warzywa i owoce. Smaczne, zdrowe i z pewnością nie tuczą!

Śniadanie na dobrą wagę.

Niejeden z nas w porannym biegu nie ma czasu na zjedzenie śniadania. Okazuje się, że w tym posiłku tkwi sekret do utrzymania prawidłowej masy ciała. Naukowcy odkryli, że osoby, które codziennie rano, przed wyjściem z domu zjadają śniadanie, utrzymują stałą wagę ciała, podczas gdy osoby pomijające ten posiłek, tyją średnio ok 1,5 kg na mniej więcej 3 miesiące. Co ciekawe, osoby, które zjadały niezdrowe, pełnotłuste śniadanie, zyskiwały niecały kilogram, czyli i tak mniej, niż ci, którzy nie jedli nic. Dlaczego tak się dzieje? Pomijanie śniadań powoduje, że nie dostarczamy organizmowi składników odżywczych. Nasz mózg odbiera to jako sygnał zagrożenia i zaczyna magazynować zapasy. Skutkiem tego jest to, że po pierwsze w czasie obiadu i kolacji zjadamy więcej, a po drugie znaczna część tych posiłków przetwarzana jest na tłuszcz. Co w takim razie powinniśmy jeść? Zdaniem dietetyków najlepsze są posiłki, które są długo trawione na przykład owsianka czy też owoce. Zapewnią nam uczucie sytości przez długi czas, dzięki czemu nie będziemy niepotrzebnie podjadać między posiłkami.